Reklama:





Zapraszamy:





Wanda






W krainach gdzie słońca mgła nigdy nie plami,
Gdzie wieszczbą nawiedza sen boski,
Z doliny aż do nas wionęło z wichrami,
Przeczucie niezmiernej twej troski.
ZIELNA.
Twój wieniec przemówił złowróżbą przestrogą.
Każdego witałam go ranka,
Aż przyszedł dzień smutny... ujrzałyśmy z trwogą:
Pół kwiatów odpadło od wianka!
JASNA.
Od rozmów z gwiazdami spędzone ku ziemi,
Jak odsiecz spuszczamy się z Tater.
Ach spieszmy! W zapasach z duchami niższemi,
Już słabnie dziewica-bohater!
CHÓR CZARNYCH XIEŃ.
O!
Nie słuchaj głosu z gór!
Mech tam nawet kona z głodu,
Ptak nie ma gdzie oprzeć piór.
Tam Śmierć mieszka w zamkach z lodu.
O! Nie słuchaj głosu z gór!
ŻYWNA.
Tak-że cię: to zastajem Krakusowa córo?
Władno! Powiedz z kim trzymasz, z doliną, czy z górą?
CZARNE XIENIE
_błagalnie._
Wando!
WANDA
_posępnie,_
Z kim ? Ja chcę...
szczęścia.
JASNA.
A dola kobieca?
WANDA.
Ha! W pustyniach, marzenie cudnie świat rozświeca.
Lecz kto zstąpi do ludzi, prędko myśl odmienia.
_Po chwili.
Świat kobiecy nie zdolny jeszcze do zbudzenia_
_ _
SENNA.
A ślub ?
WANDA.
Rogi litosne, — może zwrócą, słowo.
ŚPIEWNA.
A przyszłość kraju?
_Wanda milczy.
_
_ _
CZARNE XIENIE
_odciągając Wandę._
Z nami, róż królowo!
POMNA.
O upadła! Niegdyś biała!
Ty najwyższa z pośród nas!
Ty co-ś wiekom władać miała,
Pokochałaś zmienny czas.
Więc przepadaj w ziemskim prądzie,
Gdzie bezcelny kipi ruch.
Ciebie się na dziejów sądzie,
Wyprze narodowy duch!
_Wszystkie Białe Xienie zawracają się i chcą odchudzić._
_ _
WANDA.
Wyprze? Nie! Ja-m zawsze białą.
Błagam... nie odchodźcie już.
Choćby serce pęknąć miało,
Patrzcie: zrywam pęta z róż!
_Rozrywa plecionkę z kwiatów i przechodzi między _Białe Xienie.
Lot zniżywszy raz jedyny,
Orle wraca znów do chmur.
_Do Czarnoxiężnic._
Zrywam z wami o doliny,
I klnę was przekleństwem gór!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>