Reklama:





Zapraszamy:





Wanda






Córko, Lechiccy kapłanie,
Widzą niechętnem okiem każde ślubowanie,
Bo lepiej nie przysięgać niż łamać przysięgę.
Ozyż-byś ty ślubowała?
WANDA
_załamuje ręce.
_
O biada-ż mnie! Biada!
Przysięgłam przez Dziewannę!
NIEBOSZ.
Cóżeś uczyniła?
I jeszcze przez Dziewannę? O, tej żadna siła
Nie przebłaga!
Jeżeli wszystkie bóstwa strzegą
Z taką zazdrością, przysiąg jakie człowiek składa,
Dziewanna zazdrośniejsza od nieba całego.
WANDA.
Więc nie chcesz dać nadziei?
NIEBOSZ.
Mam-że dać złudzenie?
W sobie szukaj ratunku. Serce hartuj w próbie.
Składaj bogom ofiary, proś ich niestrudzenie,
Aby ci dali siły do wytrwania w ślubie.
O więcej nie proś nawet, — prośba już bezbożna.
WANDA.
Próbowałam wszystkiego co wymarzyć można.
Tyle u Krakusowej płakałam mogiły, Że-by od łez i głazy się zazieleniły.
Indziej, na cześć Dziewanny, w poświęconym gaju
Kląkłszy, piłam nurt zimny świętego ruczaju,
Co ma — jak mówią — chłodzić duszę rozkochaną.
Koleją, wszystkich bogiń obeszłam świątynie,
Zniosłam dary bogatsze niż stu dziewic wiano.
Wszystko napróżno!
NIEBOSZ.
Biada! W jakiejż złej godzinie.
O nieszczęsna, wyzwałaś najmściwszą boginię?
WANDA.
Słuchaj...
i sądem ludzkim osądź mię jedynie:
Dziewcze niedoświadczone, w owej życia porze,
Kiedy jeszcze nie wierzy we wszechmoc Lelową,
Kiedy sądzi że wola wszystko zwalczyć
może,
Rzuca słowo... Cóż w niebie waży takie słowo?
_Czeka niespokojnie._ —_ Niebosz milczy._
Jedno słowo! I przyszłość zabita w niem cała!
Ja-bym dziś tron oddała, pół życia oddała,
By cofnąć słowo...
_Oddala się w głąb' sceny płacząc._
_ _
NIEBOSZ
z _wahaniem._
Czekaj... Poradzę się bogów.
Kto wie, czy w nocnej ciszy poświęconych progów,
Głos ducha mi dla ciebie łaski nie wyśpiewa?
Łzy miłości są wielką, nawet w niebie władzą.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>