Reklama:





Zapraszamy:





Wanda






Szczęśliwy kto panuje takiemu ludowi!"
Gdy gadał, zrozumiałem: dla tronu się łasi.
Niech tron weźmie, a na wierzch wyjdzie wróg. — Lecz nasi
Wierzą mu!
Ich zapału nikt i nie wysłowi.
Klaszczą w ręce, czapkami rzucają.
STANISŁAW.
A ona?
WYRWIDĄB.
Ona!
Zaledwie skończył, wstała zapłoniona,
Głos jej drżał jakby z każdem wahała się słowem,
A uniesienie tłumu rosło nakształt burzy.
STANISŁAW.
Cóż wyrzekła?
WYRWIDĄB.
Mówiła, "jak ludom radośnie,
"Gdy z włóczni Horowida kwiat Radgoszcza rośnie... "
Potem, o "królach morza... " o "męztwie stalowem...
"
Na pochwałę ich "męztwa", nie Wytrwałem dłużej.
Jak żubr unosząc postrzał, zrywa się i bieży,
Wybiegłem. — Zkąd te szumy?
STANISŁAW
_wpatruje się w ogród.
_
Wstali od wieczerzy.
Patrz jak się przesuwają tą ścieżką promienną.
Ileż tani par szczęśliwych! Świętosław z Bożonną,
Tu Zbigniew przy Płomniewie.
Ach, wszyscy dłoń w dłoni,
Tylko my... Kto tu idzie? O nieba? To oni...
WYRWIDĄB.
Kto?
STANISŁAW.
Królowa i on z nią — Odejdźmy ztąd.
WYRWIDĄB.
Czemu?
Czyż zawsze orły z drogi ustąpią dla węża ?
STANISŁAW.
Jak ukryć gniew i smutek? Nie powiedzą-ż jemu,
Ile nas upokorzył? Dość i tak zwycięża.
_Odciąga Wyrwidęba — Wychodzą drzwiami pałacu._
Scena XI.
_Z ogrodu uchodzi Wanda — za nią Rytygier._
_ _
WANDA.
Nie naglij, xiąże...
RYTYGIER
Raz-że zawyrokuj !
Miłość, każdego dnia zwłoki zazdrości.
WANDA.
Ach, tyle szczęścia ile niepewności.
_Opiera się na poręczy ganku i patrzy w ogród._
Zkąd w duszy waszej ten wieczny niepokój?
Patrzcie jak ziemia, szczęśliwa i cicha,
Bez trosk o jutro, w mgle światłej się nurza
To dziwne, rano była taka burza, —
Teraz, świat cały woniami oddycha.
RYTYGIER.
Kwiat nigdy więcej nie wydaje woni,
Jak gdy się znuży w natarciach zawiei.
Dziewica nigdy tak nie słucha Frei,
Jak gdy się długo jej broni.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>