Wanda






Musi umieć wiele dziwów kto do pary stanie.
Czapkę cisnąć gwiazdom w oczy, i chwycić choć zmyka,
I podkówką piorunówką.
zbudzić nieboszczyka,
I z dziewczyną się rozmówić, choć się niby hasa,
I hasając, w głowie wykuć dziarskiego wyrwasa.
WANDA.
O! Prześliczny jest nasz taniec.
RYTYGIER.
Bardzo-m go ciekawy.
ZBIGNIEW
Hej-że grajku, nie myśl długo, bo cię zrzucim z ławy!
_Muzyka gra _Krakowiaka.
Zbigniew _staje na czele z _Płomniewą, _za niemi wiele par puszcza się to taniec._ —_ Kolejno zatrzymują sięi przy grajkach stają do ipietcu._
ZBIGNIEW.
Na dolinach biją serca, a na górach zdroje.
Oddaj-źe mi serce moje, a nie? to daj swoje.
DRUGI TANCERZ.
Siedzi chrząszczyk na listeczku, pije kroplę rosy.
Jak makówka kształtna główka, aj !... do ziemi kosy!
TRZECI TANCERZ.
Skry się sypią, skrzypki skrzypią w malowanym dworze.
A niech-że ją z jej oczkami, mój ty Biały boże!
RYTYGIER
_wstaje._
A nauczcio-ż mię tak tańczyć, skłonię wam się za to.
Nie dość z serca, ja i z tańca chę zostać Chrobatą.
_Szmer podziwieniu w tłumie.
_
RYTYGIER _DO WANDY._
Tu, jak mówią, sto tancerek, wdzięk w każdej tancerce.
Lecz ja tylko jedną widzę, bo mam jedno serce.
_Sprowadza _Wandę_ ze stopni i puszcza się z nią ta taniec, podczas_
_gdy wszyscy przypatrują się z rosnącym zapałem._
_Po każdem przetańcowaniu staje do śpiewu.
_
RYTYGIER
_śpiewa._
Wszystkie ludy chodzą za nią, za piękną i mężną.
Słówko rzeknie, a ją wszystkie okrzykną swą Xiężną.
Rugja czeka.
— Bałtyk pyta: "Gdzie rycerska pani?"
Gdyby chciała, aż pod Kraków popłynął by dla niej.
By ją widzieć, bogi zchodzą aż do ziemi w gości.
A boginie się na niebie spłakały z zazdrości.
Teut, pan nieba, — Nijord morza, — ziemi, Herta blada.
Wanda ziemią, Wanda morzem, Wanda niebem włada.
GŁOSY W TŁUMIE.
Dzielnie!
Śpiewa i tańczy jakby tu rodzony.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>