Reklama:





Zapraszamy:





Wanda






WANDA
_zrywa się i znów siada zmieszana._
Już idzie?...
_Półgłosem._
Sprawcie-ż teraz, o bogowie bieli!
By go moi, przyjaznym okrzykiem przyjęli.
_Odzywają się trąby.
_
_ _
_Wchodzi Ryłygier z dwunastu rycerzami, pomiędzy któremi Olaf,Hakon, Godfry !, Teobald i Świetosław._
_Milczenie to tłumie.
_
RYTYGIER
_do Wandy_
Cześć tobie, Herto pod-Karpackiej ziemi,
Piękniejsza, bo krwi nie chciwa.
_Zwracając się do koła._
I wam, mędrcowie z brodami białemi.
Przyjaciel do was przybywa.
I wy witajcie, dziewy których lico
Zawstydza róże zawisne.
I wy młodzieńcy z poczciwą prawicą.
Niech-że jak brat ją uścisnę.
_Podaje rękę najbliżej stojącym dostojnikom i wojakom._
WANDA
_wskazując obok siebie drugi tron próżny._
Tu wasze miejsce na dzisiaj, o xiąże.
RYTYGIER.
Tylko na dzisiaj ?
_Wstępuje na wyniesienie i siada na wskazanem miejscu._
WANDA.
Niech bóg Pojednania
Ztępi dziś miecze, i aż do zarania,
Skrzydła Radości rozwiąże.
_Wchodzą dziewczynki i chłopięta strojne, i w barwistych koszykach roznoszą owoce i kołacze._
_Przez następne sceny, _Wanda i Rytygier _siedząc na tronach rozmawiają.
_
_Po jednej stronie sceny _Własta _stoi zamyślona. — Po drugiej stronie _Hakon _stoi posępny.
_
_Wśród ruchu krążących gości, _Zbigniew i Płomniewa _zatrzymująsię na przodzie sceny._
ZBIGNIEW.
Wszystko co widzę, wznieca we mnie trwogę.
Pod gwiazdy wzleciał mój gołąb wioskowy.
Ta rączka, drobna, a sercem królowej,
I losem krajii dziś rządzi!
Czyż mogę
Jeszcze zaufać, by mój ptak wspaniały,
Zechciał żyć w domku myśliwskim, wśród boru?
PŁOMNSIEWA.
Niecierpię zbroi... nuży mię blask dworu...
Na czyj-że rozkaz poszłam szukać chwały?
Jeśli jej szukam, to na to jedynie,
By mieć co przynieść dla Lela w ofierze.
ZBIGNIEW.
Na to czekałem!
Wierności w dziewczynie
Świat nie przypuszcza, ja odtąd w nią wierzę.
Dzieweczko! Dobroć mię twoja ośmiela.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>