Wanda






Wyznam, że mię wieści owe
Wtedy wielce oburzały.
— Lecz on przed końcem wieczerzy,
Rzucił te pamiętne słowa:
"Chciałbym kochać się w rycerce,
Aby ujrzeć czy jej serce
Zrzekło by się dla mnie chwały?
"
— Nazajutrz szłam do Krakowa.
_Tymczasem pod gankiem słychać zgiełk i żywą rozprawę.
Po chwili widać _Włastę _chcącą z ogrodu wejść pod krużganek, podczas gdy _Strażnik _jej nie wpuszcza i drogę włócznią zamyka._
WŁASTA.
Puść mię, lub, przez Marzannę!
nie przemówisz więcej!
_Odtrąca _Strażnika i _wbiega na ganek._
Scena V.
_Wanda, — Płomniewa, — Własta._
WŁASTA.
Wando, czy dla igraszki noszę miecz xiążęcy?
Odkąd-że gierinki śmieją, stawać przed mą drogą?
PLOMNIEWA.
Kazano mu nie wpuszczać nikogo.
WŁASTA.
Nikogo?
A ty czemuż tu jesteś, ty, zły duchu xiężny?
WANDA
_do Własty wskazując na Płomniewę._
Czy widzisz tę kobietę?
Z was wszystkich, Płomniewa
Najlepiej kocha Wandę, nie że się spodziewa
Od niej snów swych ziszczenia, lecz dla Wandy samej.
WŁASTA
_z szyderczym ukłonem oddanym Płomniewie.
_
Tak, w niej wzór dla nas wszystkich.
— Pokłon wszech-potężnej!
Jakiemuż młodzieńcowi przychlebiać się mamy,
By raczył nam zeskarbić rozdawczynię łaski?
Własto, spiesz, do warkocza zaplataj przepaski,
I wydawaj się za mąż. — Jak bez wielbiciela,
Wejść na dwór co już nie zna innych bóstw prócz Lela?
_Ogląda się w kołu.
_
Kwiaty w górze, — i w dole, — można mdleć od woni!
Wielka Płonmiewo, wszędzie widzę ślad twej dłoni,
Nawet w _jej _stroju. Przecież...
Własta się odważy
Wyznać: w różowej barwie Wandzie nie do twarzy.
_Wanda odwraca się od niej _i _odchodzi w bok._
PŁOMNIEWA.
Nic-że tu nie przynosisz prócz skarg?
WŁASTA.
Już od rana,
Kłyszę że zaślepienie ten dom ogarnęło,
Ze miecze połamane, xięga praw zdeptana.
Nie chciałam wierzyć, — biegnę: widzę twoję dzieło.
Szczyć się!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>