Reklama:





Zapraszamy:





Wanda






Jednak... spieszyłam, bo z wieścią radosną.
WANDA.
Z wieścią? Od niego?...
_Zatrzymuje się._
Co mówię... od kogo ?
TOMIŁA.
Wando, zwycięztwa z pod stóp twoich rosną.
Dziś rano, kupcy z nad Warty przybyli,
Wieść niesłychaną po grodzie puścili.
W Kaliszu, starcy zchodząc się na roki,
Sądzili sprawę ciemną i zwikłaną,
Tak że z dnia na dzień wyrok odkładano.
Wszyscy szemrali na wieczne odwłoki.
Aż kilka niewiast, co w serca ciekawe
Zdaleka chwyta każde wasze słowo, Siadło wieczorem pod roków dąbrową,
I dla igraszki osądziło sprawę.
Nija cudownie ich myśli natchnęła.
Jak górnik trafia na blask srebrnej żyły,
One od razu na prawdę trafiły.
— Starcy, zdumieni mądrością ich dzieła,
Wyrok tych niewiast ze czcią potwierdzili,
A lud je przyjął między swoję sędzię.
_Po chwili milczenia._
Wielki wypadek !
Wielki już w tej chwili.
Czem-że dopiero w swych owocach będzie ?
WANDA
_która słuchała z roztargnieniem._
Jaki wypadek?
TOMIŁA.
Prawdą-ż by więc było ?...
Wy nie słuchacie _takich _słów ?
WANDA.
Tomiło
Przebacz... ja czasem taka dziwna jestem...
Nie, ja-m słuchała, ja-m pełna radości
Z owej przygody, — lecz ja czekam gości...
Słyszysz? Czy szum ten byłby drzew szelestem,
Czy to już oni?
TOMIŁA.
Ach, gdym tu spieszyła,
Gdym się ujrzała panią owej wieści,
Wołałam: "Niebo probierz mi przysyła.
"Jeśli to słowo, tak potężnej treści,
Że winno wstrząsnąć dworem, państwem całem,
Serca królowej nie wstrząśnie zapałem,
Wszystko stracone. "
_Oddala się płacząc.
_
Tak, wszystko stracone!
WANDA.
Stracone? Płaczesz?... Jakże-m nieszczęśliwa!
Raz jeden chciałam z kwiatów mieć koronę,
A kto tu wejdzie, to mi kwiat obrywa.
— Czyż się ma przyjaźń dla ciebie zmieniła?
Nie! Wierz mi, — nie płacz.
TOMIŁA.
Wando! Czyż Tomiła
Nad sobą płacze ?
WANDA.
A nad kim-że?
TOMIŁA.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>