Reklama:





Zapraszamy:





Wanda






Wando, — na biesiadę wcześnie.
Na szczęście późno.
WANDA.
Na szczęście?
WYRWIDĄB.
Królowa
Rzekła: "Dziś wszyscy niech będą szczęsnemu"
Ha! Fałsz wyrzekła.
— Jak widzieć boleśnie,
Ze ty, co bóstwem byłaś mi na ziemi,
Nie umiesz, nie chcesz dotrzymywać słowa,
Ty, wiarołomna!
WANDA.
Co znaczy ta mowa?
WYRWIDĄB.
Czy nie pamiętasz?
Przed siedmioma laty,
Kiedy młodziuchną rzuciłaś Karpaty,
Tu, na tym ganku, w tem miejscu gdzie stoję,
Ja-m ci raz pierwszy wyznał miłość moję"
Szczerze i zwięźle, tak jak
wszystko czynię.
A gdym się uniósł, z nadziei wyzuty,
Rzekłaś tak: "Miłość nieznana rycerce.
"Jeśli - by kiedy uległo me serce,
Daję wam prawo czynić mi wyrzuty.
"
Ja - m stał jak człowiek co słyszy boginię.
Odtąd, milczałem, tłumiłem zgryzoty,
Myśląc żem sługą nadziemskiej istoty.
A dziś!
WANDA
_dumnie._
_Cóż_ dzisiaj ?
WYRWIDĄB.
Pytasz? Jeszcze - ż mało?
Twe lice płonąc już odpowiedziało!
WANDA.
Któż oburzeniem, podziwem nic spłonie?
Czyż ja nie rządzę?
Nie wolno - ż mi będzie
Środków łagodnych użyć za narzędzie,
Jeśli ich władzą naród mój obronię
Od krwi rozlewu?
WYRWIDĄB.
Ja tobie nie wierzę.
Ty jego kochasz!
_Chwila milczenia._
WANDA.
Nie z samych promieni
Korona władców. Gdybym doświadczyła
Ze jest za ciężką na kobieco skronie,
Wszak wolną jestem?
_Tymczasem w głębi, wejściem od ogrodu, zbliża się _Tomiła _którą Strażnik po chwili wahania wpuszcza._
WANDA.
Kto wchodzi? Tomiku
Po _Wyrwidęba i Stanisława.
_
_Żegnam _— Na ucztę czekam was rycerze.
_Do Stanisława samego łagodniej._
Przyjdź wodzu, Wanda twoją przyjaźń ceni.
Wyrwidąb _chwilę stoi. _Stanisław _go odprowadza.
— Wychodzą._
Scena III.
_ _
_Wanda, Tomila zawsze w głębi._
WANDA.
Czemuż Tomiło oglądasz się smętno,
I w progu czekasz?
TOMIŁA.
Nie będę-ż natrętną?
WANDA.
Ty?
TOMIŁA.
Inne myśli dziś u was być mogą.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>