Wanda





"
_Po chwili_
Lecz dziś, nie przymus jej wolę nakłania.
Gały świat szczęścia w jej oczach widziałem...
WYRWIDĄB.
Więc to tak? Uczta na cześć "Rytygiera?
Teraz nam, wiernym, już nic nie zostaje,
Jak wziąć maczugi i pójść w obce kraje.
— Lecz nie... tu zemście pole się otwiera.
Zmrożę ich szczęście przez tchnienie zawisne.
Jej samej w oczy grom wyrzutów cisnę.
— Gdzież ona?
STANISŁAW.
Wdziewa świąteczne przystroję.
Ochłoń... gdy przyjdzie, hamuj usta twoję...
Jeśli go kocha, rzucone już kości!
Czyż gromem, zwiąże kto skrzydła gołębiu?
— Ach, nie nam bluźnić, nie nam Wyrwidębie,
Przeciw potędze miłości!
WYRWIDĄB.
Przeklęte owo pod słupem spotkanie!
Co on mógł Wandzie powiedzieć?
Scena II.
_Drzwi pałacowe otwierają się, z nich spiesznie wychodzi _Płomniewa.
WYRWIDĄB
_zastępuje jej drogę._
Z królową
Można się widzieć? Jedno ważne słowo...
PŁOMNIEWA.
Ach, jeśli ważne, odłóżcie je panie.
Dzisiaj pląsają i stopy i dusze.
Dajcie-ż i xiężnie wypocząć.
WYRWIDĄB
_podniesionym głosem._
Ja muszę
Widzieć ją.
PŁOMNIEWA.
Muszę? To słowo mię dziwi.
WYRWIDĄB
_przy drzwiach pałacu.
_
Ja tak chcę! Puść mię, nieużyta dziewo!
Wanda, _w różowej szacie i kwiatach na głowie, odchyla drzwi pa-łacowe i zwolna z nich wychodzi._
WANDA.
Kto chce mnie widzieć?
Puszczaj ich Płomniewo.
Dziś chcę by wszyscy odeszli szczęśliwi.
— Biegnij do skarbca i przynieś ni berło,
Ach... i pamiętaj o wielkim puharze.
PŁOMNIEWA.
O którym, duńskim?
WANDA.
Ów, z ogromną perłą,
Go go Wyszymir wziął od Hildy w darze.
PŁOMNIEWA
_półgłosem._
Puhar miłości!
_Płomniewa wychodzi.
_
Stanisław, _za wejściem _Wandy _powstał, i stoi w głębi oparty o słup ganku._
Wyrwidąb _stoi przed _Wandą _z założonemi na piersiach rękami._
WANDA.
Jak me serce rade
Widzieć przyjacioł! Czy już na biesiadę
Przyszliście?
WYRWIDĄB.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>