Reklama:





Zapraszamy:





Wanda






Dziś tylko mi rzeczono, — powtórzę ci szczerze —
"Kto się chce widzieć z królową,
Niechaj o duchów godzinie,
Zwiedzi Lelową jaskinię. "
Czyż mogłem nie przyjść?
WANDA
_z radością._
Chcę ci wierzyć — wierzę!
Ach ocal mię, uprowadź z tego gniazda sideł!
RYTYGIER.
Idźmy! Burza za nam, a miłość na przedzie!
Stopy lżejszemi od skrzydeł,
Idzie ten kto Wandę wiedzie.
_Błyskawica._ — Wanda _nagle się zatrzymuje_
WANDA.
Nie, — każde pójdzie w swą stronę.
Chcę iść sama
RYTYGIER.
W taką noc?
Pod to niebo zapłonione?
Przez potoki, przez ten las,
Gdzie harcuje czarna moc?
Nie! Sam los połączył nas.
WANDA.
Dla rycerki, czem widma? I ogniste deszcze?
I czarnoxiężnic przekleństwo?
Tylko _fu _niebezpieczeństwo!
_Burza rośnie._ —_ Słychać szum ulewy._ —_ Pioruny biją._
RYTYGIER.
Jeśli chcesz bym cię puścił, rzeknij te dwa słowa:
"Kocham cię. "
WANDA.
Nie dziś pytaj! Ja nic nie wiem jeszcze...
RYTYGIER.
Jeszcze ?
Dzień co rozpędzi wkrótce te obłoki,
Kres i przymierzu położy.
Niech wiem, czyli mam jutro dobywać Krakowa,
Czy też...
WANDA.
Daj mi czas jeszcze... choć jeden dzień zwłoki!
Jeden dzień Rytygierze, to wielki dar boży.
Ileż może zmian przynieść, wypełnić nadziei!
RYTYGIER.
grody i serca brać w pierwszym zapędzie.
Dość już zwłok.
WANDA.
Bądź wspaniały! Patrz, Wanda z kolei
Błaga ciebie!
RYTYGIER.
Ty, błagasz ? Niech-że i tak będzie.
Jutro na nowo stwierdzim jeden dzień przymierza. — A teraz, idźmy.
WANDA.
Na twą cześć rycerza, —
Dozwól mi iść samej.
RYTYGIER.
Wando! Zła wróżba, jeżeli
Burza nas rozdzieli...
WANDA.
Żegnaj! Jeszcze się spotkamy!
_Wyrywa się i ucieka w las. — Rytygier za nią patrzy w zachwyceniu._
AKT CZWARTY.
_Wielki kryty ganek przed xiązęcym dworem w Krakowie.
_—_ W głębi słupy drewniane unoszące poddasze ganku. _—_ Za słupami widać ogród do którego zchodzi się z ganku.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>