Wanda





— Wy, ciche mieszkańce
Wilgotnych puszcz i zwalisk, wy nie znacie wojny.
Tak, — ale miłość znacie.
W zamku Wiosny strojnej,
Bogowie lasów święcą wielkie Zrękowiny,
I kwiat się staje szatą godową rośliny.
Krasne pary motyli puszczają się w tańce,
Gra na skrzypkach ptaszęcych miłość latająca,
Liść liściowi powierza tajemnice rzewne,
Promień wykrada rosę jak rycerz królewnę.
A tam, z bijącą piersią, w promieniu miesiąca,
Dziewica się przemyka przez mgły i powoje,
Pod drzewo, kędy na nią czeka ukochany.
Gdzie spojrzeć, na żywioły, ludzi, czy niebiany,
Wszystko tam kocha, wszystko! A ty-ż, serce moje?
_Bierze tablicę ze znakami niebieskiemi.
_
Te znaki chłodzą duszę jak noc skrząca mrozem.
Gwiazdy, bez namiętności, równo, nieskończenie,
Toczą się jakby koła, pod kowanym wozem,
Na którym przez świat jedzie twarde Przeznaczenie.
_Odpycha tablice.
_
A gdyby jutro odszedł? Jutro i na zawsze!
O wtedy lepiej nie żyć! Rozdarcia najkrwawsze
Znośniejsze niż ta próżnia... Od togo dnia, na co
Każdego dnia się budzić?
Z taką ciężką pracą
Dobijać się o mądrość? Piękną być, dla kogo?
Żegnajcie sny przyszłości! Zwiędłe w pączku chwały!
Żal... tak wiele się od was wieki spodziewały!
Dziś i bogowie sami wskrzesić was nie mogą.
Choć zrzeknę się miłości, siły mnie odbiega...
N_ie _utrzyma sztandaru przodownica rzeszy.
Kto złotego, niebieskiego,
Ptaka szczęścia raz dogoni,
I musi go puścić z dłoni,
Ten się nigdy nie pocieszy
_Wstaje._
Nawet wiedza już dla mnie kojącą moc traci.
Na kartach, listkach, widzę rys jego postaci...
Wszędzie on i on jeszcze! Tak zostać nie może.

Zrzuć pychę z serca, — wyznaj niemoc swoję,
I pójdź rycerko w pokorze,
Prosić u duchów o zbroję.
_Wybiega._
_ _
_Los.
— W głębi, wejście do jaskini wpół zarosłe pnącą się zielonością. — Z boku tryska źródło. — Noc.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>