Wanda





W jakże krótkiej chwili?
PIORUNNA.
Chcesz-że bym nagle tę ranę zamknęła?
Krew jej zaparła jak lodową tamą?
Me, — i bogowie by tak nie leczyli.
Serce ma wolę, — serce musi samo
Wykonać połowę dzieła.
Módl się do Lela, módl się w niebogłosy,
By cię wypuścił ze swojej niewoli.
_Wanda ręką daje znak zniechęcenia.
_
Już słałaś modły? Lecz były-ż ogniste?
WANDA.
Jeżeli kiedy krzyk ludzkiej niedoli
Trafił do bogów, to mój dziś zaiste,
Winien był przebić żelazne niebiosy!
Widział jak łkałam, jak łamałam ręce.
Czem-że dla Lela modlitwy najłzawsze?Śmiał się w swem niebie!
PIORUNNA.
Nie, — Lel się użali.
Bogi się w ludzkiej nie lubują męce.
Oni-by zawsze prośby wysłuchali,
Gdyby ją tylko mogli słyszeć zawsze.
Lecz tak daleka droga do ich świata,Że głos człowieczy rzadko tam dolata.
_Po chwili.
_
Gdybyśmy mogli sami przejść tę drogę,
Lub gdyby oni zchodzili ku ziemi,Żadne by modły nie były próżnemi.
WANDA.
Gdyby!...
PIORUNNA.
A jeśli ja zaręczyć mogę,Że są zaklęcia których straszna władza,
W czarowne koło i bogów sprowadza?
Jeśli przyrzeknę, że na znak mej laski,
Sam nieśmiertelny Lel przed tobą stanie,
Czy się odważysz na takie spotkanie?
WANDA.
Ach, jeśli bóg ten niesie słowo łaski,
Przez ogień pójdę do stóp koiciela!
PIORUNNA.
Ja tylko mogę ci _pokazać _Lela.
Zmiękczyć go prośbą, to zadanie twoje.
WANDA.
Ukaż go tylko, a ja go rozbroję.
Prawdziwa boleść znajdzie głos wymowy.
PIORUNNA
_po chwili milczenia.
_
Dziś więc o zmroku, sama przejdź za rzekę,
Czarną drożyną puść się w bór świerkowy.
Tam wojska strachów wielkie dziwy czynią.
Nie daj się zwrócić!
Spuściwszy powiekę,
Biegnij, aż staniesz przed cichą jaskinią,
Gdzie Lel od wieków ma tajne ołtarze.
Tam o północy, bóstwo ci ukażę.
_Chwila milczenia._
Wątpisz?
Nie ufasz w czarodziejstwo moje?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>