Wanda






Któż w bezrozumny obiór cię popycha?
Zbierz pozostałych, rzuć się za nim w łodzie.
Jeżeli możesz zwalczyć go na wodzie,
Zwalcz.
— Jeśli wolisz roztropność, płyń z cicha,
I z nim się połącz pod maską przyjaźni.
A dalej... Mam-że ci mówić wyraźniej ?
W dalekich krajach są dziwne przygody...
Śmierć tajemniczą xięcia świętokradcy,
Można-by zrzucić na wrogie narody, —
Na gniew bogini. — Słowami doradcy
Wepchnąć go w klęski, — lub też na uboczu...
Wiesz ...
tacy ludzie jak on, się nie strzegą.
Lecz i nie trzeba ci otwierać oczu —
Sam dosyć widzisz, by wrócić — bez niego.
HAKON.
Cóż Rugja powie gdy i ja odjadę?
KAPŁAN
_po chwili namysłu, zwraca się do tłumu._
Wysyłam brata by skarcił zuchwalcę.
Kto w Teuta wierzy, niech rzuca biesiadę,
I z nim się łączy.
— W takiej świętej walce,
Niebo nie powie żeście zapomnieli
O wielkim Herty obrzędzie.
Najmilszym jej hymnem, będzie
Szczęk miecza w rękach mścicieli.
_ _
_Mała liczba Wojowników pozostałych, zbliża się do Hakona który_
_z niemi wychodzi._
AKT TRZECI.
_Szeroka dolina. _ —_ IV głębi Kraków. — Po obu stronach wzgórza.
_ — •_ Naśrodku posąg _Horowida _w postaci zbrojnego wojownika. — Pod nim siedzi _Rytygier.
Scena I.
RYTYGIER
_sam.
_
A więc stanąłeś u stóp Wawelu,
Mimo bogini co świat druzgoce.
A teraz pytaj, burz gromicielu,
Czy nie utoniesz w zatoce?
Przeklął mię!
Dotąd pieśń jego dzika,
Szumi w koło mnie... przeklął! Pytanie
Czy klątw siwego, klątw ofiarnika,
Tam gdzieś słuchają niebianie?
Słuchają! Ściga mię duch złowrogi.
Na morzach, łodzie pędził o skałę.
Na lądzie, w puszczach wodził dni całe,
Głogami najeżał drogi.
Jam skałą wzgardził i z wichrem lecę.
Jam śmiał się w puszczach i wyszedł z głogów.
_Po chwili._
Lecz łatwiej burze, łatwiej gniew bogów
Zwalczyć, niż serce kobiece.
_Wchodzi Świętosław._
_ _
Scena II.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>