Reklama:





Zapraszamy:





Wanda






_Najwyższy Kapłan, Hakon, Rytygier, Świętosław, Olaf, Godfryd,_
_Teobald, Posłowie, Goniec, Wojownicy, w głębi tłum.
_
GODFRYD
_z kilkoma wojownikami zbliża się do Wielkiego Kapłana._
Z prośbą nas xiąże do ciebie przysyła.
Wyprawa bliska. Póki nie wypłynie,
Tłumaczu niebios!
Ubłagaj boginię,
By w głębie ziemi jeszcze powróciła.
KAPŁAN.
Czekajcie!
RYTYGIER
_występując._
Czekać?
A tymczasem, lodem
Zima półroczna łodzie nasze zwiąże,
A tam z południa, jaki śmielszy xiąże,
Zdobędzie Wandę, zawładnie narodem!

Wóz nie wyjechał jeszcze ze świątyni,
Jeśli chcesz, możesz.
KAPŁAN.
Straszną jest bogini.
Trudno _fu _zmienić, co sądzono w niebie.
RYTYGIER.
Nie chcesz?
O starcze, patrz, _ja _proszę ciebie!
KAPŁAN.
A więc, posłuchaj.
_Przyprowadza go na przód sceny.
_
Jeżeli w tej dobie,
W tej chwili, oddasz mi jeńca z Karency
Pod nóż ofiarny, nie żądam nic więcej, —
Odwołam święto, — jedź gdzie chcesz.
RYTYGIER.
Co tobie
Po tym człowieku, że srożej od losówŻądasz krwi jego?
KAPŁAN.
Ja nie chcę krwi samej.
Ja chcę dowodu twej czci dla niebiosów.
Herta naznacza ofiiarę wybraną.
Aż dotąd nigdy jej nie odmawiano.
Ty śmiesz, ty pierwszy! Lecz my ciebie znamy;
Nie chcesz krwią Wenda zlać naszych obrzędów,
By nie obrazić twojej xiężny Wendów.
RYTYGIER.
Mówię ci starcze, dłużej mię nie drażnij...
On już nie jeńcem, lecz gościem w mym domu.
Jam się z nim związał sojuszem przyjaźni.
Krwi przyjaciela nie sprzedam nikomu,
Choćby za wieczną w Walhalli biesiadę.
KAPŁAN.
Słuchaj szalony. Starzec da ci radę.
Jak orlę z gniazda raz pierwszy wzleciałe,
Chcesz przebić niebo. Źle rozumiesz chwałę.
Nie na zuchwalstwie prawdziwa moc stoi.
Czem-że słynęli poprzednicy twoi?
Czemu na ziemi ślepo ich słuchano ?
O! Bo i oni schylali kolano,
Chociaż przed jedną, wyższą nad nich siłą.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>