Wanda






Po drugiej stronie:
Zielna, siedząca na urwisku, przegląda pęk roślin, z których jedne odrzuca, inne kładzie do koszyka.
Na przodzie Śpiewna, stoi oparta o skalę i śpiewa.
Scena I.
_śpiewna._
Wróżbiarka w gniewie rzekła niespodzianie:
"Bodaj skamieniał!" Oj, zło zaklinanie!
W sercu zkamieniał. Kamieniem zostanie.
Próżna jej żałość, próżne czarowanie.
Klątwa nie-złudną, — ale odkląć trudno.
Co stało sio. nic odstanie.
Ciekawy góral szedł na wędrowanie,
Biały chleb jadał na niejednym łanie,Żaglami latał nad morskie otchłanie,
Aż wrócił w góry. Krótkie powitanie!
Morze przepłynął, — na Dunajcu zginął.
Co ma się stać, to sit; stanie.
POMNA.
Może i prawdę śpiewasz. Dziś się przekonamy,
Czy zawsze, co ma być, będzie?
— Gdzież nasza Wanda?
ZIELNA.
Próżno szukałyśmy wszędzie.
SENNA.
Jeszcze Jasna jej szuka.
ŻYWNA.
Ależ, giemzie samej,
Ptakom, byłoby trudno w Tatrach gonić za nią.
— Nieraz widzę: godzinę stoi nad otchłanią,
Jakby się z jej duchami mocowała wzrokiein.
A straszne są to duchy: wabią, aż pochłoną.
— Nieraz, gdy wicher nagle powinie obłokiem,
Patrzę: stoi na szczycie, na który mówiono
Że człowiek wejść nie może. Nie ja wam wyjawię,
Jak weszła, lub jak zchodzi?
Gdy ja bezprzytomnie
Drżę, i zakrywam oczy, — ona już koło mnie.
— Jak Senna chodzi we śnie, tak Wanda na jawie
ZIELNA.
I choć królewska córka, w pieszczocie chowana,
Lepiej trud wytrzymuje niż proste góralki.
Mogłaby wieść w obozach żywot ciągłej walki.
Wcześniej od nas, na hale wybiega od rana,
Ostatnia w noc czuwając, wczytuje się w runy,
A przecież kwitnie rzeźwo jak dziki krzew róży.
Gdy co żyje, ucieka przed napadem burzy,
Ona idzie na przestrzał pomiędzy pioruny,
Bóstwa gór wywołuje.
SENNA.
Lecz otóż i one.
Scena II.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>