Reklama:





Zapraszamy:





Wanda






Byłżeby wodzem, gdyby każdej chwili
Nie czuł się gotów na miecza dobycie?
ŚWIĘTOSŁAW.
Szkoda mężnego dla tak błahej sprawy.
TEOBALD.
U nas tak zawsze.
Mądre to ustawy
Naszych praojców. Oni nam kazali
Słówko, rzut oka, zdawać na sąd stali,
By wprawiać rękę, wejrzenie mieć harde,
I zdobyć dla śmierci wzgardę.
— Patrz, dzielnie walczą.
_Hytygier rani Hakona._
_ _
RYTYGIER.
Przecie go dotknąłem!
A teraz, dosyć.
Do _Giermków._
Zawiążcie mu ranę,
I pijmy z pogodnem czołem.
_Siadają._
_ _
GODFRYD.
Niech sobie Hakon za szczęście to kładzie,
Że xiąże nie był w napadzie.
ŚWIĘTOSŁAW
_zdziwiony._
W napadzie?
GODFRYD.
U nas, kto dosiągł sławy bohatera,
Miewa napady wojennego szału.
Nosi naówczas nazwę Berserkiera.
Taki drze lasy i opoki łamie,
Idzie naprzeciw morskiego nawału,
W cudach potęgi nadludzkie ma ramie.
— Bywa, że szał ten, jak u Rytygiera,
Na zakończenie w dziką pieśń wystrzeli.
RYTYGIER.
Ach nie mów..
GODFRYD.
Czemu ? Ten szał to dar bogów.
RYTYGIER.
Tak, — kiedy siłę obraca na wrogów.
Lecz gdy bogowie przytomność odjęli,
I na przyjacioł można podnieść rękę.
_Zamyśla się._ —_ Tymczasem Giermkowie roznoszą puhary.
_ — R_ytygier nagle wychodzi z zamyślenia i chwyta puhar._
I dziś wam zaśpiewać muszę,
Lecz szał to inny co owładł mą duszę.
Dziś usłyszycie przedślubną piosenkę.
Niechaj wybuchnie czuła i radosna,
Jako przed burzą mocniej pachnie wiosna.
_Daje znak jednemu z giermków, który przynosi harfę, zbliża się i przygrywa.
Rytygier wstaje i z puharem w ręku śpiewa._
_ _
Gdy przechadza się po łące,
Trawa schyla kłos zielony;
Lilje kładą się. chwiejące,
Jakby biły jej pokłony.
Kiedy jedzie przez las dziki,
Sokół zrywa się zdumiony;
Z drzew spuszczają się słowiki
Jakby biły jej pokłony.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>