Reklama:





Zapraszamy:





Wanda






Włos przeplatany bursztynowym sznurem,
Jak bujna grzywa ztaczał się ku ziemi.
Kosz kwiecia w ręku zdał się wołać: "Kwitnę,
"Lecz nie tak pełno jak twoje oblicze!
Oczy spuszczała, — oczy tajemnicze, —
Do dziś dnia nie wiem, czarne czy błękitne ?
Lecz z pod tych powiek spuszczonych nieśmiało,
Zda się że światło ziemię oblewało.
_Zamyila się. _ —_ Długa chwila milczenia._
_ _
OLAF.
Dalej?
RYTYGIER.
Do szczęścia los mi zamknął pole.
Nazajutrz znikła z śród ludzi.
Mówiono,
Że ojciec widząc znak nieba w jej czole,
Wysłał ją w góry, między wróżek grono,
By tam się boskich tajemnic uczyła.
Odtąd me życie zpochmurniało nagle.
"Wszędzie wodziłem niestrudzone żagle.
Postrach mi rozwarł jedne bramy, — siła Rozwarła drugie. — Padły mi pod nogi
Daniny grodów i dary mocarzy.
Od róż i złota sypały się drogi.
— Biesiadowałem u greckich Cesarzy.
— Na wyspie mglistej, Merlin srebrno-brody,
Miecz mi czarował zaklętym napisem
Co ztępia bronie.
— Nad modremi wody
Południa, spałem pod czarnym cyprysem.
— Najpowabniejsza krain owych córy,
W łódź moją zbiegły, serce mi oddały.
A jednak, w wirze rozkoszy i chwały,
Ten cień pawiemi błyskający pióry,
I owe oczy spuszczone tajemnie,
Nigdy nie chciały odlecić odemnie.
Aż gdym usłyszał że ona, ta-ź sama,
Z gór do narodu zeszła jak zjawienie,
I jak mąż rządzi i jak mędrzec sądzi,
Żale prysnęły, — zerwała się tama, —
Fala
miłości wtargnęła szalenie.
— Wysłałem posłów.
Ha! i przypłynęli.
Istne ślimaki! Już mogli trzy razy
Przybyć do zamku. Trzy razy.
HAKON.
Jeżeli
Smutną wieść niosą, lepiej że nie śpieszą.
RYTYGIER.
Po co mi rzucasz uroki?
Smutną wieść!...
Na te wyrazy,
Wszystkie złe bogi, z czarnych myśli rzeszą,
Wchodzą mi w duszę jak burza w obłoki.
Gdyby tak było... ja... sam jeszcze nie wiem
Co-bym uczynił.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>