Wanda





Miłość cicha, równa w każdej doli,
Która w tobie ukocha nie siebie lecz ciebie.
O! nie oddawaj serca niszom silnej woli,
Duchom podobnym tobie!
Im-by się zdawało,
Że twój blask ich przyćmiewa. Zazdrość źle skrywana,
Da ci nawet w miłości uczuć władzę pana.
Inną jest miłość moja. Będę żył twą chwałą.
Nie mam dumy dla siebie, — mam jéj tylko tyle,
Byś po trudach rządzenia, po Wiecowym gwarze,
Znalazła na mém sercu wypocznienia chwilę.
Chcesz mówić? Jeszcze wstrzymaj słowo!
Lata całe
Marzyłem o godzinie w której się odważę.
Wyznać. A dziś, gdy przyszła, gdy puściłem strzałę,
Chciałbym do głębi duszy cofnąć ją na nowo.
Jeśli mam być, o Wando, szczęśliwym jak bogi,
Przemów! Lecz jeśli gorzkie chcesz mi rzucić słowo,
Czekaj... zostaw mię jeszcze mej ułudzie błogiej.
_Wanda zwolna się oddala.
_
Milczysz? Ach to milczenie więcéj od słów znaczy.
Wszystko skończone. — Wchodzę w zimną noc rozpaczy.
Przed chwilą jeszcze byłem jak ten, co na wązkiéj
Drożynie nad przepaścią, chwyta się gałązki.
Zawisnął... a na górze ludzie zatroskani,
Patrzą i drżąc pytają: "Spadnie?
czy nie spadnie?"
Złamała się gałązka i spadł. Jęczę na dnie.
Po co się cucić? Wyjścia nie ma z téj otchłani.
Tylko ból tam dolata... Już wpił we mnie szpony...
_Po chwili._
Powiedz przynajmniéj za co jestem pogardzony?
WANDA.
Nie, szlachetny młodzieńcze, wzgardy niema we mnie.
Powinien-byś współczucie napotykać wszędzie, Cóż kiedy tam go szukasz gdzie szukać daremnie?
Słuchaj: nikt serca Wandy nigdy nie zdobędzie.
STANISŁAW.
Nikt?
Chcesz Wando tem słowem ulżyć niej boleści.
Nikt! Wielkie przyrzeczenie! Lecz jak liczyć na nie?
Tak zawsze brzmi obronnie głos dumy niewieściej,
Póki miłość na gruzach tej twierdzy nie stanie.
WANDA.
Otóż ciebie za świadka mego słowa biorę.
Między mną a miłością stawiłam zaporę.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>