Reklama:





Zapraszamy:





Wanda





Te dziwne posły oznajmiły:
Dach nas nie przyjmie ni sen nie nawiedzi,
Szat nie zmienimy, nie dotkniemy czaszy,
Ni przełamiemy chleba z roli waszej,
Póki nam Wanda nie da odpowiedzi.
"
WANDA.
Nie są jak widzę, cierpliwi Rugjanie.
Byłoby srogo trzymać ich o głodzie.
Jeszcze im dzisiaj damy posłuchanie.
Ogłoście wszystkim dostojnikom moim,
Niech przyjdą tutaj o słońca zachodzie.
W zamkowéj sali niech biesiada stanie.
I my się w szaty królewskie przystroim.
Wy tu rycerki, proporce poznoście.
Zawsze to święto, gdy jawią się goście.
_Wanda wstaje — Za nią wszystkie Rycerki, które nagle ożywiły sięi rozweseliły._
_ _
BOŻENNA.
Ten xiąże Rugji jest rzadkiej urody.
INNA RYCERKA.
Włos mu tak czarny opierścienia głowę,
Ze aż drżą na na niej błyski granatowe.
WANDA
_z podziwieniem._
Zkądże to wiecie?
BOŻENNA.
Wszak on, bardzo młody
Był tu przed laty?
Wtedy, gdy to z chwałą,
Krakus, wasz ojciec, wygnał Wojewody,
A kilku w Rugji schronienia szukało, —
Pan wyspy, wysłał syna Rytygiera,
Aby w Krakowie wstawił się za niemi.
CZESŁAWA.
Kto go raz widział, ze wzgardą spoziera
Na inną młodzież. Miał wzrost bohatera.
INNA RYCERKA.
A w oczach jakieś czarnoxięzkie blaski.
JESZCZE INNA RYCERKA.
A jak on chodził dumnie! Jakby ziemi
Dotykał się tylko z łaski.
WANDA.
Wy pamiętacie. Wanda nie pamięta
Ni jego nazwy ni jego postaci.
Jeszcze w najdalszej świetlicy zamknięta,
Miałam naówczas tę lękliwość błogą,
Przy której dziewcze nie śmie na nikogo
Wznieść oczu, chyba na ojca i braci.
_Giermek wychodzi. Za nim i Rycerki wychodzą, obsypując go po drodze pytaniami, śmiejąc się i gwarząc._
_Wanda daje Tomile znak ażeby została._
Scena III.
WANDA, TOMIŁA.
WANDA.
Kiedyż mię zrozumieją?... Słyszałaś Tomiło?
Dopiero płoche słowo do nich przemówiło.
Rój wietrznie! Jak je chwycić za motyle skrzydła?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>