Reklama:





Zapraszamy:





Wanda





_
Wszystko jej służy, do rąk samo płynie.
Tylko puściłaś, Wando, w zapomnienie,
Że oprócz białych, są czarne boginie!
Prócz Białych, są Czarne Xienie!
_Znika.
_
AKT PIERWSZY.
Plac wiecowy _pod bramami Krakowa._ —_ W głębi, rozłożysty _dąb. _Pod nimokrągłe _siedzenie kamienne.
_Po dwóch stronach stopnie, darniowe, w amfiteatr spiętrzone. Pod dębem, na kamieniu, siedzi _Wanilii _w długiej szacie,z pancerzem na piersiach.
Po obu stronach, na stopniach darniowych, siedząDziewice Rycerki._
Scena I.
_WANDA, TOMILA, WŁASTA, PTOMNIEWA, BOŻENNA,_
_CZESŁAWA_ I INNE.
WANDA.
Dziwne marzenia, zuchwałe żądanie,
Jak sen mię niegdyś goniły w Karpatach.
Ach, czyż sądziłam, że po siedmiu latach,
Już sen mój prawdą się stanie?
Świat ujrzał cuda odwagi dziewiczej.
Na jej sztadarze sto wieńców powiewa.
Drżą wrogie ludy, i niejedna dziewa
Mniej wiosen jak zwycięztw liczy.
Orlicom, orły dziwią się zazdrośnie.
Kraj swe granice zwierza ich obronie.
I oto siadani w bohaterek gronie,
I serce mi z dumy rośnie.
Po ch_wili wahania._
Polska w pieśni.
Czeka nas walka większa... choć nie krwawa
Nim oręż nowy do serc wam przypaszę,
Dzięki wam siostry, bo to dzieło wasze.
WŁASTA.
Me, Wando, to twoje.
CHÓR.
Sława!
WANDA.
Cóżeście dotąd z myśli moich znały?
Maskę ich tylko.
Dziś, gdy nas tak szczerze
Złączyła wspólność twardych prób i chwały,
Najskrytsze myśli wam zwierzę
Będziecie mojej dziwiły się mowie.
Słusznie.
Tem słuszniej, że przemawiam zbrojna,.
Jednak, słuchajcie: — nic, nic białogłowie
Mniej nie przystoi, jak wojna.
WŁASTA.
Ty nam to mówisz rycerska królowo?
Ty!
Gdyby inna tak przemówić śmiała,
Miecz-by mój cofnął do ust jej to słowo.
JEDNA Z RYCEREK.
Na cóż się zdadzą nasz trud, nasza chwała,
Gdy ty je zdepczesz?
CZESŁAWA.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>