Wanda





— Płomniewa klęka i załamuje dłonie._
_ _
PŁOMIENIEWA
Wisło! Rzuć ją W nasze ręce!
Nieś ją lekko nad głębiną!
NIEBOSZ.
Tysiąc ofiar ci poświęcę,
Tylko wróć nam tę jedyną!
WŁADYKA LATOŚ.
Tam! Wyrwidąb wypływa! W objęciu ją trzyma!
GŁOSY POMIĘDZY LUDEM.
Czy taki nurt gwałtowny?
— Czy on sił już niema? —
Jak strasznie się mocuje! — ' Chwytają go głębie... —
On nie może wyjść z prądu...
_Ukazują się czółna.
W jednem płyną: Własta i Stanisław._
_W drugiem Waligóra i Tomiła. W innych czółnach inni._
_ _
WALIGÓRA
_z łódki._
Wytrwaj Wyrwidębie!
Płyniemy.
STAROSTA ZIÓŁKO.
Nadto spieszą... łódź przewrócą w pędzie.
PŁOMNIEWA.
Nie nadto! Nigdy nadto! Za późno już będzie!
RÓŻNE GŁOSY.
Jak pędzą! — Aż tu słychać jak się burzy piana...
— Wielkie nieba! Oboje znikają w topieli...
— Nie widać ich! — Nie, patrzcie: tamci dopłynęli!
_Płynący w łódkach dobywają z wód Wandą i Wyrwidęba.
_
_Wielkie odetchnienie w tłumie._
_ _
CHÓR.
Wyratowana!
_Ciche granie harf, przy którem łodzie dobijają do brzegu. — Stanisław i Własta wynoszą Wandą.
— Waligóra niesie bezprzytomnego Wyrwidęba._
_ _
ŚWIĘTOSŁAW.
Może ona jeszcze żywa...
Czyliż śmierć tak piękną bywa?
WŁASTA
_do niewiast.
_
Tu, — tu złóżcie rąbki swoje,
Odejmijmy na niej zbroję.
_Niewiasty ze swoich rąbków tworzą na przodzie sceny postanie na którem Własta i Stanisław składają Wandę.
_
TOMIŁA.
Ach, te stopy jakby lód,
Płaszczem je spowińmy rączo.
BOŻENNA.
Jak jej nie ma owiać chłód?
Z warkoczów strugi się sączą.
Otulmy je w nasze szaty.
PŁOMNIEWA.
Kwiatów na łono, na skroń!
Może ją ocuci woń?
Kwiatów dajcie!
_Obecni biorą kwiaty z ołtarza i obsypują niemi Wandą._
CZESŁAWA.
Ach te kwiaty,
Co ofiarę wieńczyć miały!
TOMIŁA.
Jaki straszny jej blask biały!
Pokłania się i kładzie rękę na sercu Wandy.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>