Reklama:





Zapraszamy:





Wanda





Oh ty nie wiesz!... Odjedź Rytygierze!
RYTYGIER.
Wando, zkąd cię ten postrach niepojęty bierze?
Ja będę cierpiał w ciszy.
Czem ci grozić może,
Jeden mniej albo więcej sługa na twym dworze?
WANDA.
Czem grozi mnie? Rytygierze,
Więc nie znasz kobiecej duszy?
Nic tyle jej nie zagraża,
Jak gdy pan w jeńca się zmienia.
Przemoc, serca nie łamie, a litość je kruszy.
Można oprzeć się groźnym uśmiechom mocarza,
Któż oprze się łzie cierpienia?
RYTYGIER.
Co słyszę? Jakież niebo roztwieratsz przedemną!
O dziwna!
Czyż-bym w końcu natrafił na drogęDo twego serca? Tę drogę tajemną,
Której znaleźć w potędze ni sławie nie mogę ?
Jeżeli za cierpienia mam być pokochany,
To chcę cierpieć, oh cierpieć! Chcę nosić kajdany,
Pełzać w pyle jak robak, płakać jak dziecina.
Niewoli mój nie oddani i za tron Odyna.
WANDA
_odchodzi na stronę._
Co uczyniłam? Zaczęłam wyznanie...
Trzeba wszystko gwałtownie przeciąć, — bo inaczej,.
Cóż do wyznania zostanie?
_Po chwili zamyślenia._
Witaj natchnienie rozpaczy!
Ostatnie szczęście, zginąć pod _jego żelazem.
_
_Podnosi miecz rzucony jej pod stopy, zbliża się do R_ytgiera i _ miecz mu oddaje._
WANDA.
Wszak jeniec się nie cofa przed żadnym rozkazem ?
Ty-ś mym jeńcem.
RYTYGIER
_z radością_
Co każesz?
WANDA.
Rozkazuję tobie:
Walcz ze mną. Koniec bitwy nie nastał, do chwili
Póki obaj wodzowie sił swych nie zmierzyli.
RYTYGIER.
Walczyć, z tobą? Czy szydzisz? Drzewo na mym grobie
Uschnie, jeśli kobietę dotknę bronią męża.
WANDA.
A posłuszeństwo jeńca?
RYTYGIER.
Kto ciebie zrozumie.
Straszna istoto?
WANDA.
Słuchaj: mej królewskiej dumie
Ubliża, tak zwyciężać nie tknąwszy oręża.
_Rytygier długo patrzy w nią z podziwem, potem nagle bierze miecz._
RYTYGIER
_półgłosem.
_
To życie JUż NALEżY do niej, — niech je bierze.
_Stają do walki._
WANDA.
Zaczynaj.
RYTYGIER.
Nie, ja pierwszy nigdy nie uderzę.
WANDA.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>