Wanda





Na scenę wbiega_
_tłum Rycerzy niemieckich broniących się i Rycerek lackich nacierających._
_W tym tłumie są Rytygier, Olaf, Czesława. Płomniewai inni._
_Walka.
— Wśród niej Rytygier zraniony pada bezprzytomnie._
_Reszta walczących wśród zamieszania i pogoni rozpierzcha się ze sceny._
_Po chwili wbiega Hakon._
_ _
HAKON.
Biada-ż mnie, biada! Czemuż zaślepiony
Nie wyszedłem z pierwszemi? Teraz już nie mogę !
Te czarownice i od tamtej strony
Zamknęły drogę!
_Spostrzega leżącego _Rytygiera.
Co widzę? To jego trup!
Herto wspaniała,
Dzięki ci, źe-ś nakoniec widzieć mi go dała,
Martwym u mych stóp!...
Gdyby się tylko jeszcze wyrwać z tych namiotów,
Gdyby się złączyć z wiernemi,
A wszystkie me życzenia ziszczone na ziemi.
Chociaż-by pod deszczem grotów,
Przedrzemy się do granic. — Rugja bez Xiążęcia,
Do mnie wyciąga objęcia!
Co to jest? Czy to ciało jeszcze się wzdrygnęło?
Hakonie, jeśli pragniesz panować spokojny,
Rytygier nie powinien wyjść żywcem z tej wojny.
Skończmy Wendów dzieło.
_Skrada się.
_
_Rytygier zwolna się ocuca, i wciąż leżący, głowę opiera na ręku._
RYTYGIER.
Krew mię uchodzi... moc uchodzi ze mnie...
Muszę obwinąć tę ranę,
I znów tam wrócę, — chociaż nadaremnie!
Tak, — wszystko już postradane.
Herto, tryumfuj! Umiesz wybrać kary.
Ci trupem zalegli pole,
Tamci porwani w niewolę,
Inni, o hańbo! rzucili sztandary.
A ja, choć lecę na oślep w ognisko,
Choć śmierci zabiegam drogę,
Jakby na urągowisko.
I zginąć nie mogę !
_Hakon podchodzi, i z tylu uderza Rytygiera, ale miecz jego obsuwa się po zbroi xięcia._
_ _
HAKON.
Przekleństwo! Stal omyliła.
RYTYGIER
_zrywa się _
_chwyta go._
Zdrajco! I to z mych własnych?... Nie, i bogi w niebie
Już tego nie zechciały! Z gniewem wraca siła.
Ty nie kobieta, można godzić w ciebie.
_Hakon mu się wyrywa. — Rytygier go ściga. — Walcząc i goniąc się, wbiegają na pagórek.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 Nastepna>>